Archives

Opowiadania

Wciąż pełnia

Jeszcze pełnia

Gdzie jesteś, najdroższa? Szukam cię, dziewczynko z warkoczykami. Szukam najmilsza, najpiękniejsza. Gdzie się podziałaś, co cię porwało? Błąkam się po biebrzańskich lasach. Biegnę, rozglądam się na boki, uważnie przyglądam – liściom zmurszałym, dotkniętym pierwszym szronem, krzakom – ogołoconym, drżącym, kamieniom na kamieniach. Są tutaj bardziej niż ty jesteś. Nie widzę cię, dziewczynko, nie widzę. Nie ma cię. Co ci się stało? Wołam do ciebie – najpierw cicho, drżącym głosem. Wołam…

Brak komentarzy
Dla artystów

Elbląg – Festiwal Literatury Wielorzecze: pukając do przeszłości bram

Pamiętam, miałam wtedy wolne w pracy, a cały dom był opustoszały, czyli świętowałam tak zwane „wagary od życia” – dzień tylko dla siebie, który od czasu do czasu sobie funduję z pełną przyjemnością i bez wyrzutów sumienia. Oczywiście wtedy zwykle piszę, nadrabiam zaległości w zadaniach, które z własnej woli na siebie nakładam. Zwykle wypatruję jakiejś inspiracji, szansy na publikację, rozwijam pomysł, który we mnie od dawna drzemał. Tego dnia powstał…

17 komentarzy
Opowiadania

Domek na Górze

Obraz: Natalia Koperkiewicz Chcecie bajki? Oto bajka. Na szczycie góry majaczył maleńki domek. Z dołu widziała tylko jego zarys. Spoglądała w jego stronę latami, marzyła, by się tam znaleźć. Z niezrozumiałych dla siebie powodów wiedziała, że ten dom, to miejsce, należy do niej. Że jest jej przeznaczone. Latami jednak odkładała podróż na później. Gdy będzie mądrzejsza, piękniejsza, bardziej dorosła. Pewnego dnia, podobnego do wielu poprzednich, nie wiedzieć czemu, postanowiła, z…

16 komentarzy
Cykle literackie

Motyle – odcinek drugi

Odcinek pierwszy przeczytasz tutaj. Tosia leżała na skrzypiącym tapczanie w pokoju Eve. Przyjaciółka mieszkała wraz z matką i ojczymem w typowym M3 z wielkiej płyty, które lepsze czasy dawno miało za sobą. Boazeria przykrywała kreatywną pracę hydraulika, abażury były pokryte dość solidną warstwą kurzu, a rozpadające się szafki kuchenne błagały o remont. Wpatrywała się właśnie w mapę rys na suficie, skupiła na nich całą uwagę. Z kuchni przyszła Eve, trzymając…

Brak komentarzy
Recenzje

Motyle – odcinek pierwszy

Śpiewające hałaśliwie ptaki obudziły ją.  Głosiły Dobrą Nowinę, że nastała wiosna. Co za różnica, pomyślała. Nie otwierała oczu, bo pod powiekami tańczyły jej wielobarwne motyle. Nie chciała się budzić. Co za różnica, budzę się czy śpię, skoro jawa jest tysiąc razy gorsza, a sen tysiąc razy piękniejszy. Liczyła motyle, patrzyła na ich różnobarwne skrzydła. Fajnie im, żyją tak krótko,  nie wiedzą, co to ból i rozpacz. Kilka dni temu od…

13 komentarzy
Accessibility
Font Resize