Dla artystów

Czy talent rośnie na drzewie?

pelnia.eu talent

Fajnie by było, gdyby talent rósł na drzewie, prawda? Wystarczyłoby zerwać go, obrobić i przyrządzić genialne dzieło – wiersz, piosenkę, obraz… niestety, nie jest to takie proste.

Bo talent to ziarno, które nie wykiełkuje, póki nie padnie na podatny grunt, nie będzie pielęgnowane i nie będziesz o nie dbał należycie.

Pamiętam z Ewangelii przypowieść o talentach właśnie, które dawno, dawno temu stanowiły jednostkę pieniężną. O tym, że zakopane w ziemi nie przynoszą spodziewanych zysków. Talent to pieniądz, który, nieinwestowany, traci na wartości. Inwestycje wymagają dużo pracy i wysiłku, wymagają też znajomości rynku, pewnej finansowej biegłości. Nie inaczej jest z Twoim talentem.

Talent a umiejętności

Nic mnie tak nie irytuje, jak nawiązanie do talentu i jego cudownych właściwości w kontrze do potrzeby doskonalenia warsztatu. Ostatnio, przy okazji naboru na nasze szkolenie Bohater Doskonały, zarzucono nam, że szkolenia z pisania kreatywnego są bez sensu, bo talent sam się obroni. Cóż, fajnie by było, gdyby rzeczywiście spływało na pisarzy objawienie, pod którego wpływem piszą bestsellery. 

Życie jednak nie raz, nie dwa, udowadnia, że jest dokładnie na odwrót. Że warsztat pisarza zmienia się z każdą kolejną powieścią, a szkoły pisania kreatywnego są znakomitym sposobem na podciągnięcie tych umiejętności, których nam jeszcze brakuje. Nie znam pisarzy, którzy, niczym prorocy, piszą to, co im dyktuje ich dusza, muza, czy inne medium. Znam natomiast wielu, również noblistów, którzy prowadzili, jak i uczestniczyli w kursach kreatywnego pisania, wyciskali siódme poty na studiach polonistycznych, filozoficznych i pokrewnych. Nie byli geniuszami od pierwszego napisanego słowa, co z lubością potwierdzam, czytając ich debiuty. Oczywiście, mieli w sobie to coś, co przyciągało jak magnes czytelników, tę głęboką, twórczą wrażliwość. Jednakże bez obróbki, bez przycinania gęstych krzaków winogron i kształtowania ich pisarskich umiejętności, nie powstałyby uczty duchowe, którymi jesteśmy raczeni, czytając Miłosza, Szymborską, Coetzee czy Tokarczuk. 

Niegdyś rolę ogrodników talentów sprawowali genialni redaktorzy, stojący za sukcesem wielu dzieł, które stawiasz na najwyższej półce swojego regału z książkami. Niestety, przy dzisiejszym tempie pracy w wydawniczych redakcjach, pisarz ma utrudnione zadanie i tekst, z którym zwraca się do wydawnictwa, powinien mieć wysoki poziom. Stąd właśnie tak ważna jest samoświadomość pisarza i jego stała, nieposkromiona chęć doskonalenia swojego talentu. By sok z winogron nie skwaśniał, a stał się przednim winem.

Talent a motywacja 

Myślę, że gdybym nie poszła na swój pierwszy kurs stacjonarny, organizowany przez Maszynę do Pisania, nie byłoby mojego bloga, nie byłoby pracy z Edytą Niewińską w Pisarskich Olśnieniach, nie byłoby pierwszej ani kolejnych powieści. Gdybym nie trafiła na przyjazne środowisko pisarzy – hobbystów, pasjonatów, profesjonalistów, inspiratorów – rzuciłabym pewnie to wspaniałe zajęcie, które odmieniło moje życie. 

Wspólne pielęgnowanie swoich talentów, dawanie mądrych, wnikliwych rad innym ogrodnikom, sprzyja dobrej robocie. I najlepszym smakom, które rozwijają się w różnorodności. Poczucie wspólnoty i bezpieczeństwa przyświeca nam w naszej literackiej grupie Pisarskie Olśnienia, daje nam sporo motywacji zewnętrznej, otula przyjemnym kokonem zrozumienia. 

Talent zatem, podlewany, pielęgnowany, przycinany i formowany nie rośnie na drzewach, lecz sam stanowi ziarno, z którego, w wyniku wysiłku, pracy, dużej ilości frajdy i zabawy wyrasta na piękne drzewo, wydające soczyste owoce.

Podobało Ci się? Chcesz zostać częścią pisarskiej społeczności? Polecam fejsbukową Pełnię i grupę Pisarskie Olśnienia!



7 komentarzy

  • irena omegard

    Trafione w sedno. Dzisiaj najlepsi tez mają swoje małe i wielkie kłopoty. Mam pewność,że pisząc,nie zatracają siebie i swojego miejsca w pisarskim świecie. Otwarte umysły są najlepsze na świecie.

    Odpowiedz
    • Małgosia

      „Otwarte umysły są najlepsze na świecie” – uwielbiam to zdanie!

      Odpowiedz
  • Katisha

    Mój wielki autorytet, Jan Parandowski pisał w swej pierwszorzędnej „Alchemii słowa”:
    „(…) naiwny jest pogląd, że da się zdobyć sztukę pisarską bez rzetelnego wysiłku. Ten pogląd znajduje posłuch tylko dzięki temu, że u szerokiej publiczności autorzy marnych książek uchodzą za przedstawicieli literatury na równi z pisarzami.”
    Dlatego tylko poparty żmudną pracą talent daje wspaniały efekt.

    Odpowiedz
  • Marta | Projekt Spokój

    Witaj, Małgosiu!
    Na swojej artystycznej, rysunkowej drodze, nie raz spotkałam się z uznaniem wyrażonym słowami: „Jak Ty to robisz? Masz ogromny talent!” Na co zawsze odpowiadałam: „To nie talent, to praktyka” :). Talent, którego nie szlifuje się solidną pracą, to za mało. Żeby przyniósł owoce, trzeba go rozwijać nieustanną nauką 🙂

    Odpowiedz
  • xkarciiax by Karolina Goebel

    Zgadzam się w 100%. Przyznam, że często mnie denerwują teksty, że skoro mam talent do języków, to znaczy, że umiem od razu dany język. To, że mi się łatwiej ich uczy, to tylko ułatwienie, ale też i praca. Tak samo jest z makijażem, moje makijaże obecnie są lepsze niż rok temu przez ćwiczenie tego 😉

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Accessibility
Font Resize