Recenzje

Recenzja „Madame Zero” – „innego końca świata nie będzie” *

Madame Zero Sarah Hall

Opowiadania – gatunek niezbyt licznie reprezentowany we współczesnej prozie polskiej. Nieodpowiedni dla debiutantów, nieodpowiedni dla uznanych pisarzy. Ot, coś takiego o mniejszej objętości – a tym samym mniejszym znaczeniu – niż powieść. 

Jako autorka i fanka opowiadań, wychowana czytelniczo na anglosaskich short stories, nie mogę się z tym faktem pogodzić. Co faktu, niestety, nie zmienia.

Dlatego tak się cieszę na każdy kolejny zbiór opowiadań, który serwuje nam Wydawnictwo Pauza. Liczę na to, że rynek czytelniczy da się przekonać do opowiadaczy, którzy, podobno, ale tylko podobno, są dużo bardziej kreatywni od piszących powieści ;). Nie byłabym sobą, gdybym w tym miejscu nie wspomniała mojej osobistej divy opowiadań – Olgi Tokarczuk, która kilka dni temu otrzymała kolejną ważną nagrodę, a pisze opowiadania tak mocne, głębokie i odciskające piętno, że mogę większość z nich niemal wymienić jednym tchem. 

Tymczasem najnowszy zbiór opowiadań od Pauzy, „Madame Zero i inne opowiadania”, którego autorką jest Sarah Hall, a tłumaczką Dobromiła Jankowska, trzyma poziom, do którego wydawnictwo już nas przyzwyczaiło, na przykład genialną „Tirzą” czy powieścią „O zmierzchu”. Przeczytałam go z wypiekami na twarzy, choć i z uczuciem, że jest formą pożegnania. Nie tylko Sarah Hall – większość wybitnych pisarzy żegna się ze światem, w którym żyjemy. Widać wyraźnie i już niezaprzeczalnie, że nadchodzi nowe, nieznane, nadchodzi epoka, o której wciąż niewiele wiemy.

Forma, jaką jest zbiór opowiadań, pozwala się na to nowe przygotować, zajrzeć pod jego wieczko. Może również oswoić? Poruszając się w gąszczu tematycznym, nie koncentrując na jednej fabule, Hall pozwala nam przyjrzeć się jej osobistemu kalejdoskopowi z każdej strony. Porusza tematy stanowiące gęstą mieszankę wybuchową treści, które trudno zaakceptować na pierwszy, a nawet na drugi rzut oka. A mimo to, wciągają, frapują, poniewierają czytelnikiem. Każde następne opowiadanie w podobny, mocny, zwięzły, konkretny sposób przyciąga uwagę czytelnika i daje do myślenia.

Cóż tam bowiem mamy, jaki arsenał postaci i zdarzeń? By podsycić Wasz apetyt i zachęcić do przeczytania tego ważnego zbioru wymienię tylko kilka z nich: kobieta-lis, żona bohatera, która przechodzi niespodziewaną metamorfozę w zwierzę – i nadal jest przez niego kochana; Evie, bohaterka, która zaczęła odczuwać olbrzymi popęd seksualny i ze spokojnej, ułożonej żony zmienia się w trudną do opanowania femme fatale; mamy chłopca, który wyjęty z toksycznego środowiska zabija się z tęsknoty za nim – i powoduje załamanie nerwowe swojej psychoterapeutki; mamy wreszcie kilka wizji świata, zaklętych w krótkich formach, które nazwalibyśmy dystopiami, lecz które, co jest niezwykle niepokojące, mogą się ziścić.

Za każdym razem jedno zdarzenie zmienia koleje losu. Jeden dzień, moment, jeden czynnik ulega zmianie, a wraz z nim życie bohaterów na zawsze i nieodwracalnie przekształca się w zupełnie inną formę bytu. Wbrew ich woli i ku ich zaskoczeniu, przekonują się, że panowanie nad własnym życiem to ułuda, fikcja, na którą dali się kiedyś nabrać:

„Nie masz pojęcia, jak jesteś mały i słaby, dopóki ci nie pokażą, jak wielkie jest wszystko inne.

Hall nie zadaje łatwych pytań, nie daje też zadowalających, uspokajających odpowiedzi. Przeciwnie – drąży ranę gwoździem, każąc nam zastanowić się nad naszym połączeniem ze światem natury, nad fizjologią, nad popędami. Tym, co rządzi nami, ludźmi, a zarazem ssakami – ale rządzi też całym światem.

Najwięcej można się dowiedzieć wtedy, gdy znikają zasady.

W świecie Hall zasad nie ma. Odarci z nich bohaterowie pokazują nam, jacy naprawdę jesteśmy. Nie tak różni od zwierząt. Nie tak różni od bestii.

Za możliwość przedpremierowego zajrzenia pod wieczko dziękuję wydawnictwu Pauza :).

*Cytat w tytule z wiersza Czesława Miłosza, „Piosenka o końcu świata”

Podobało Ci się? Daj znać. Zajrzyj na fejsbukową Pełnię. Czekam na Ciebie!



Nie ma jeszcze komentarzy

Zostaw komentarz

Accessibility
Font Resize