Dla artystów

Trzy krótkie pytania do Artystki

Zapraszam Was na spotkanie z Natalią Koperkiewicz – niesamowicie twórczą dziewczyną, w której obrazach zakochałam się od pierwszego wejrzenia.

 

Dlaczego tworzysz?

Bo bardzo to lubię – to chyba najuczciwsza odpowiedź. Malowanie, podobnie jak szycie zabawek czy rzeźbienie w papier-maché, bo tym też się zajmuję, sprawia mi po prostu ogromną radość. Nie stoi za tym właściwie żadna idea, tylko czysta dziecięca radocha. W przeciwieństwie do wielu innych artystów, nie próbuję za pomocą mojej twórczości niczego wyrazić ani przekazać. Nie staram się budzić emocji, prowokować do myślenia, czy wywołać u odbiorcy jakiejkolwiek innej konkretnej reakcji. To, co ma się wydarzyć na linii twórca-odbiorca, i tak się wydarza. Pojawia się samo, a ja nie próbuję tego kontrolować.

Co daje Ci sztuka?

Sztuka, której bywam odbiorcą, zwłaszcza ta w wykonaniu twórców wysokiej klasy (dawnych mistrzów, współczesnych ilustratorów czy twórców rzemiosła artystycznego), porusza moje emocje, inspiruje, wzrusza. Przyznam, że czasem budzi też moją zazdrość, gdy podziwiam prace artystów, którym nigdy nie dorównam kunsztem czy pomysłowością. Przede wszystkim jednak karmi zmysły i odświeża umysł. Natomiast moja własna twórczość daje mi wytchnienie. Uspokaja mnie, sprowadza na ziemię, pozwala nabrać dystansu do wszystkiego wokół. Gdy maluję, czuję się na swoim miejscu. Jestem pewna każdego ruchu pędzla. Malowanie mogę porównać do medytacji czy praktyki mindfulness – to czyste bycie tu i teraz, bez zbędnego myślenia i kombinowania. Czerpię wiele dobrego nie tylko z samego procesu twórczego, ale także z reakcji odbiorców. Każda interpretacja mnie cieszy, a najbardziej – te nieoczywiste. Dlatego chętnie nazywam swoje prace ilustracjami do jeszcze nienapisanych opowieści. Lubię, gdy ktoś zauważy w stworzonym przeze mnie obrazie coś, czego sama nawet nie planowałam tam umieścić – jakieś znaczenie, symbolikę, skojarzenia, emocje. Inspiruje mnie to i pozwala głębiej spojrzeć w siebie.

Czy mogłabyś przestać malować?

Pewnie bym mogła, ale na pewno bym nie chciała. Był dość długi czas w moim życiu, gdy nie malowałam w ogóle i nawet za tym nie tęskniłam, bo nie zdawałam sobie sprawy, jakie to dla mnie ważne. Teraz, gdy odkryłam malowanie na nowo, raczej nie wypuszczę tego skarbu z rąk.


Natalia Koperkiewicz o sobie:

Choć kilkanaście lat temu skończyłam liceum plastyczne, w malarstwie zakochałam się dość niedawno. Maluję od trzech lat. Działam głównie intuicyjnie, lubię przy tym łączyć techniki: najchętniej sięgam po akwarele, kredki akwarelowe i cienkopisy. Niektóre swoje prace przerabiam cyfrowo, tworząc grafiki komputerowe. Moje ulubione tematy to wyimaginowane portrety ludzi i zwierząt, baśniowe pejzaże i ilustracje do nienapisanych jeszcze opowieści. Efekty moich działań można zobaczyć na Facebooku i Instagramie. Szyję także recyklingowe zabawki i poduszki podróżne, które można obejrzeć tutaj: TereFereNka .

Podobało Ci się? Zainspirowałyśmy Cię?
A może chcesz zostać bohaterem tego cyklu? Pisz do mnie na fejsbukową Pełnię.

 



5 komentarzy

Zostaw komentarz

Accessibility
Font Resize