Recenzje Refleksje

„Nie bój się fajnego życia!” Katarzyny Miller recepta na szczęście

Od niedawna mam w sobie ogromną potrzebę wyrażania wdzięczności wobec tych, którzy wpłynęli na moje losy. Nie wiem do końca, skąd mi się to wzięło – może stąd, że nie zdążyłam podziękować Korze… może stąd, że mam już prawie czterdzieści (!) lat i coraz bardziej uświadamiam sobie, jak kruche jest życie i jak szybko się kończy. Nie mam pojęcia – ale wiem, że poczucie wdzięczności i umiejętność powiedzenia krótkiego „dziękuję” zmienia życie na lepsze.

Na fali mojego nowego przekonania postanowiłam wziąć udział w wykładzie Katarzyny Miller, który organizowany był przez platformę edukacyjną „Dobrze mi!”. Muszę przyznać, że tytuł wykładu, „Nie bój się fajnego życia”,  również brzmiał w mojej głowie przekonująco. Kupiłam bilet na wykład, aby w jakiś sposób podziękować Pani Kasi. I aby znaleźć się bliżej Niej – chodzącej, wibrującej energii, o najcieplejszym z uśmiechów.

W cenie wykładu dostaliśmy zbiorową psychoterapię w licznym gronie siedmiuset osób. I receptę na fajne życie, którą pragnę się z Wami podzielić.

Aby mieć fajne życie…

 

  • Trzeba mieć zapewnione poczucie bezpieczeństwa. Pozbawieni go w dzieciństwie, przekazujemy dalszym pokoleniom lęk, obawy, niepewność… podstawa fajnego życia to poczucie bycia kochanym i akceptowanym w dzieciństwie. Bez niej trudno być szczęśliwym… choć nie jest to niemożliwe, jeśli pracujemy nad sobą.
  • Szczęśliwi i spełnieni rodzice to szczęśliwe dzieci – tylko tyle im potrzeba do szczęścia. I aż tyle.
  • Kłam sprytnie. Szanuj starszych, jeśli zasługują na szacunek. Nie bądź grzeczny – bądź sobą. To rady skierowane do dzieci :).
  • Życie jest kruche i krótkie. Miej świadomość jego ulotności i zmienności. Doceń to, co masz, a masz bardzo dużo.
  • Narzekamy na rzeczy nieistotne. To nam za gorąco, to za zimno… a nie widzimy, jakie komfortowe i bezproblemowe życie prowadzimy. Jak dużo mamy, jak wygodnie nam, współczesnym, w porównaniu z tym, z czym zmagali się nasi przodkowie. Cieszmy się tym komfortem i pamiętajmy o nim na co dzień.
  • Mamy realny wpływ na dwa-trzy dni do przodu. Reszta jest niewiadomą. Pogódźmy się z tym i nie starajmy się wszystkiego kontrolować.
  • Nie doceniamy wachlarza możliwości, który się przed nami rozpościera – nie uświadamiamy sobie, na jak wiele rzeczy mamy wpływ. Mam kiepską pracę? Szukam lepszej. Żyję w toksycznym związku? Zrywam go. Mam jedno życie. Jestem za nie odpowiedzialna.
  • Nie bójmy się podejmować ryzyka. Życie dopiero wtedy staje się ciekawe, gdy rezygnujemy z odrobiny poczucia bezpieczeństwa i dajemy się ponieść marzeniom.
  • Każdy z nas ma w sobie dziecko. Niekiedy zostało ono zadeptane, schowane. Zaprośmy je do naszego życia. Bawmy się i dbajmy o nie.
  • Życie nie ma być perfekcyjne. Ma być fajne.
  • Fajne życie może być w każdym wydaniu – niezależnie od statusu materialnego, stanu cywilnego, posiadania dzieci.
  • Fetyszyzujemy pieniądze, związki, inne rzeczy i od nich uzależniamy poczucie szczęścia. A tylko my jesteśmy za nie odpowiedzialni.
  • Momenty leniuchowania są dobre, ważne, potrzebne. Niepotrzebnie nadajemy im negatywny wydźwięk.
  • Okropnie nie warto upierać się przy urazach i trwać w poczuciu krzywdy.
  • Rób to, co kochasz.
  • Daj ujście swoim uczuciom.
  • Uciesz się, że nie wszystko musisz.
  • Wszystko dzieje się we właściwym czasie, właściwym miejscu, właściwej kolejności.

 

Po wykładzie nastąpiła seria pytań, na które Pani Kasia odpowiadała z właściwym sobie entuzjazmem, nie szczędząc ostrych słów. Uwielbiam ją, gdy klnie, gdy mówi słowa trafiające prosto w serce. Gdy uświadamia nam, jak dużo – cholernie dużo –  od nas zależy. Jestem szczęśliwa i wzruszona, że dane mi było uczestniczyć w spotkaniu z Panią Kasią. Od dawna kupuję jej książki, chłonę słowa, które miały realny wpływ na wiele z moich życiowych (najlepszych!) decyzji.

Polecam książki Pani Katarzyny i jej warsztaty. Rozjaśniają w głowie. To pewne. I dają poczucie, że jesteśmy fajni – tacy jacy jesteśmy.

A czy jej podziękowałam? Oczywiście. Do mikrofonu, przy tłumie innych osób… I zrobiło mi się tak lekko, tak dobrze. Dobrze mi, no!



14 komentarzy

  • Agnieszka

    Często w życiu zapominamy ile mamy. Widzimy tylko to, czego nie mamy. A potem, gdy los odbierze nam cokolwiek nachodzi nas refleksja, że przecież wcześniej wcale nie było źle, tylko ja tego nie zauważałam 🙂 Warto być wdzięcznym za każdą, nawet najmniejszą rzecz, radość, zamiast się frustrować i zatruwać umysł tym, na co i tak nie mamy wpływu,
    Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
  • Happy Books

    Uwielbiam panią Kasię, bardzo często polecam jej książki na moim blogu i chętnie przepisuje na receptę literacką ♡

    Odpowiedz
  • Anna

    aha… 😉 łatwo mówić. Zanim podejmie się radykalne kroki jak zmiana partnera, warto nad zwiazkiem popracowac. Dwa dni do przodu? Czyli żyj z dnia na dzień? Jednak nie 🙂 Założenie niektóre są ok, ale dla osoby świadomej

    Odpowiedz
    • Małgosia

      Toksycznego partnera nie zmienisz. Dwa dni do przodu to czas, na jaki mamy realny wpływ. Czasem nawet nie tak długi, gdy np. dzieci przychodzą z przedszkola z chorobą. Tak, spotkanie było dla osób dojrzałych i myślących.

      Odpowiedz
  • Marcin

    Uwielbiam panią Kasię Miller. Ma w sobie coś magnetyzującego, a gdy mówi, to człowiek nie może się nie powstrzymać, by się nie uśmiechnąć, mimo że poruszane są bardzo poważne sprawy. Wyjątkowa osoba.

    Odpowiedz
    • Małgosia

      Tak, to prawda, Marcinie – a spotkanie jej na żywo to czysta przyjemność!

      Odpowiedz
  • swiat karinki

    Rób to co kochasz i daj ujście emocjom to bardzo ważne rzeczy w życiu, niby nic wielkiego a wiele zmieniają

    Odpowiedz
    • Małgosia

      To prawda. To tylko dwie proste rady – lecz jeśli je zastosujesz, Twoje życie zmieni się diametralnie. Na lepsze.

      Odpowiedz
  • Kasia

    To prawda, boimy się fajnie żyć i podążać za swoimi marzeniami. Często hamuje nas strach ( głównie przed utrata poczucia bezpieczeństwa), ale też przed porażka. Ciężko przezwyciężyć takie negatywne emocje, ale warto. I to, że wszystko nie dzieje się bez przyczyny jest idealnym podsumowaniem całego wykładu 🙂

    Odpowiedz
  • Anna Koronowska

    Bardzo lubię tą autorkę. Zawsze ma optymistyczne podejście do życie. 🙂

    Odpowiedz
  • Wedding And the City

    Ostatni punkt bardzo mnie podniósł na duchu i wlał w moje serce poczucie bezpieczeństwa…zobaczymy na jak długo 🙂 Lista ta powinna być wydrukowana i powieszona na ścianie w każdym domu. I kurczę, tak zrobię! 🙂

    Odpowiedz
    • Małgosia

      Ale fajnie! Na pewno zerkanie na tę listę nie zaszkodzi 😁.

      Odpowiedz
  • Kloudy Space

    Niezwykle cenne porady – niby proste, a jak niewiele z nas tak naprawdę wprowadza je w życie. W dzisiejszych czasach mamy mnóstwo przestrzeni na to, aby po prostu cieszyć się życiem – z drugiej strony łatwo ulec tendencji doszukiwania się dziury w całym. Ciężko jest odpuścić w tym całym zagonieniu. Jednak fajnie jest żyć z poczuciem, że „już jest dobrze”. Można się wtedy odprężyć.

    Odpowiedz
    • Małgosia

      Tak jest! Dobrze sobie to od czasu do czasu uświadomić i docenić.

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Accessibility
Font Resize